Zwiększ rozmiar czcionki Domyślny  rozmiar czcionki Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Czytelnia Historie wymyślonych tożsamości

Historie wymyślonych tożsamości

Email Drukuj PDF

Historia skradziona, postacie fikcyjne, bez imion w dodatku. Oni siedzieli w Fire House, we dwóch przy piwie. One stały nie opodal sącząc drinki z długich szklanek. Były trzy, wtłoczone w ściśniętym półokręgu rozglądały się na lewo prawo kurczowo trzymając słomki. Kilka razy, przez ramie szerokim aczkolwiek precyzyjne od stop do głowy, omietli je wzrokiem. Dziewczęta zachichotały. Od słowa do słowa słowiański vibre chwycił i kiedy jeden kolega na siku, drugi koleżanki do stołu zaprosił.

Od słowa do słowa gadka się klei, nie mija pięć minut dziewczyny zadają pytanie, czym to chłopcy się zajmują. Nadstawiam ciekawie ucho, bo jak każdy rodak ciekawy jestem i już mój umysł, sprawnie w tym wyćwiczony, przygotowuje do obliczeń, „kto, gdzie i za ile” i czy ja lepiej na tym wychodzę.

Chłopcy patrzą na siebie szelmowsko i rozpowiadają; jeden sprząta na kurzych farmach kurnik z kurzych kup, drugi na zmiany w fabryce konsekwentnie konserwy w kontenery pakuje. Im chłopcy więcej mówią, tym dziewczętom uścisk wokół słomek się luzuje. Bo jedna służbowym samochodem do Exeter przyjechała, a druga, absolwentka filozofii, w firmie marketingowej za egzystencję wizerunku małych firm jest odpowiedzialna; trzecia urodziłaby chętnie dziecko, ale o tym nie powie. Jest doradcą finansowym.

Swego czasu mieszkałem z kolesiami, fajne chłopaki, ale ich świat, po czterech latach pobytu w UK, ograniczał się do pracy, cyfry polsatu i umiejętności lingwinistycznych pozwalających zamówić hamburgera. Niby nic, a może stracona szansa. Podobno najtrudniej jest wyjść z domu a potem reszta sama przychodzi. Nowe miejsce i nowi ludzie to okazje do ponownego odkrycia i stworzenia siebie; wprowadzenia zmian do narracji o tym, kim jesteśmy i po co. Ale kiedy nie mam co wprowadzać, budujemy wokół tego, co mamy. Więc kiedy wpada do kraju na urlop sprzątaczka kibli, staje się menadżerem urządzeń sanitarnych.

I jeśli w Fire House’ie wieczór upływał miło, bo chłopcy zarzucili dryf a dziewczęta sprawiły, że wszyscy razem nim podryfowali, to ileż to razy kończy się to mielizną – choćby w postaci „dyskusji” na forum o mamie fryzjerce i Kaziku-Przewoźniku, czy też przekoloryzowanych życiorysów odgrywanych w barach bistro przez ”migrant worker’ów” na wakacjach.  Niby ważne pytanie, kim jesteśmy, ale może ważniejsze, co z tym zrobimy.


Bronko

Komentarze

Marcin
0
 
 
cyt.: "Podobno najtrudniej jest wyjść z domu a potem reszta sama przychodzi." i pierwsze zdanie z eseju "Migrant worker - czyli schizofrenia emigranta" cyt.: "Podobno najtrudniej jest wyjść z domu, potem reszta już jakoś leci." jak sie to fachowo w mediach nazywa?
ukasz
0
 
 
Retrospekcja? :)
ananda
0
 
 
Czepialstwo? ;)
Please login to post comments or replies.
 

Reklama

Problem z samochodem?
Czas na przegląd?
Potrzebujesz wymienić opony?
Zależy Ci na czasie?


T&R Car Service



Zadzwoń do nas:

Tomek 07871 487 619

Robert 07864 707 759

Unit 17, City Industrial Estate

EX2 8DD Exeter

.

Wyróżnione fotoogłoszenia


Nauka Jazdy Sam...
Kupię
(2017-07-11)

Polskie Centrum...
Świadczę
(2017-07-07)